NOWE AUDI RS 5 BEZ TAJEMNIC

Po serii plotek, domysłów i przecieków marka z Ingolstadt oficjalnie pochwaliła się nowym RS 5. Z uwagi na napęd jest to rewolucja w gamie Audi Sport. Nowoczesne rozwiązania nie wszystkim przypadną do gustu, ale dobrze, że zachowano 6 cylindrów

PREMIERY

Marcin Batalia

2/21/20264 min read

SERCE AUDI

Od elektryfikacji nie uciekniemy. By spełniać coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin i windować osiągi na jeszcze wyższy poziom, producenci coraz częściej sięgają po elektryczne wsparcie także w sportowych modelach.

Nowe RS 5, które w wyniku zmian w nomenklaturze Audi jest następcą RS4, to pierwsza hybryda plug-in w gamie Audi Sport. Niemcy sięgnęli po znany już wcześniej 2,9-litrowy silnik V6 i podkręcili go do 510 KM, co jest wynikiem o 40 KM lepszym niż w RS4. Maksymalny moment obrotowy, wynoszący 600 Nm pozostał za to bez zmian.

Na samym tuningu jednak nie poprzestano – do silnika spalinowego dołożono jednostkę elektryczną generującą 177 KM mocy i 460 Nm maksymalnego momentu. Systemowo kierowca będzie miał do dyspozycji aż 639 KM i 825 Nm.

RS 5 Z LEKKĄ NADWAGĄ

W wyniku zastosowania napędu plug-in, RS 5 waży pół tony więcej niż RS4. W przypadku Liftbacka jest to 2355 kg, a Avanta – 2370 kg. Nic więc dziwnego, że osiągi, mimo znacznie wyższej mocy, nie są wyraźnie lepsze. Oczywiście 3,6 sekundy do setki to świetny wynik, ale tylko o 0,3 s lepszy niż w 470-konnym RS4.

Za wyższą masę odpowiada nie tylko dodatkowy silnik elektryczny, ale i akumulator o pojemności 25,9 kWh, który umożliwia również jazdę na samym prądzie na dystansie do 87 km. Głównym zadaniem układu plug-in jest jednak wspieranie silnika spalinowego w uzyskaniu jak najlepszych osiągów. Do dyspozycji kierowcy będzie np. tryb „boost” zapewniający dodatkowy strzał mocy przez 10 sekund.

Oczywiście nie zabraknie trybów jazdy pozwalających całkowicie zmieniać charakter pojazdu i pracę napędu. Na przykład „RS torque rear” da priorytet tylnej osi, ułatwiając driftowanie. Za przekazanie napędu odpowiadać ma 8-stopniowa, automatyczna skrzynia tiptronic z dodatkową chłodnicą. Wsparciem w angażującej jeździe będzie też bez wątpienia adaptacyjne zawieszenie oparte na amortyzatorach z podwójnymi zaworami czy układ hamulcowy brake-by-wire wykorzystujący stalowe tarcze o średnicy 420 mm z przodu i 400 mm z tyłu lub, opcjonalne, ceramiczne – 440 mm z przodu i 410 mm z tyłu.

WYGLĄD RS 5

Wszystko jest kwestią gustu, ale nowe Audi zdecydowanie może się podobać – zarówno w nadwoziu Liftback jak i Avant. Samochód jest wyraźnie szerszy i nieco dłuższy od serii, co wynika nie tylko ze zwiększonego rozstawu kół, ale i agresywnego pakietu aerodynamicznego. W oczy szczególnie rzuca się pokaźny dyfuzor, w który wkomponowano wielkie końcówki wydechu. Wrażenie robią również felgi dostępne w rozmiarach 20 lub 21 cali. W kabinie znajdziemy oczywiście kubełkowe fotele, sporo zamszu, trochę skóry i włókna węglowego oraz wszechobecne ekrany znane już z A5. Warto odnotować, że multimedia doposażono w funkcje torowe pozwalające mierzyć czas przejazdów, czy szczegółowo ustawiać parametry najważniejszych podzespołów. Ci, którzy chcą jeszcze bardziej podkreślić agresywny charakter pojazdu, będą mogli wybrać pakiet Audi Sport z większymi wlotami powietrza, felgami o specjalnym wzorze, wstawkami z włókna węglowego czy ostrzej brzmiącym układem wydechowym. W pakiecie będzie też wyższa prędkość maksymalna zwiększona do 285 km/h.

Galeria RS 5

PODSUMOWANIE

Na tę chwilę nie wiadomo, ile trzeba za to wszystko zapłacić. W Niemczech RS5 Limousine z mocą systemową 639 KM kosztuje od 106 200 euro, a RS5 Avant startuje od 107 850 euro. Pierwsze sztuki RS 5 powinny trafić do klientów latem, a zamówienia ruszą jeszcze w pierwszym kwartale bieżącego roku. Oznacza to, że już niebawem poznamy pewnie więcej szczegółów.

Masz pytania lub potrzebujesz pomocy? Skontaktuj się ze mną.